Pieczeń z karkówki BOSKA

Pyszna karkówka pieczona, nie obsmażyłam mięsa, bo za duży kawał (ok. 30 cm)

Posolić, popieprzyć. Zrobić na wierzchu kilka nacięć. W nacięcia dać przyprawy i cebulę.

W moździerzu rozgnieść czosnek, musztardę ziarnistą francuską, miód, trochę oliwy, 4 ziarna jałowca (nie więcej, bo zgorzknieje!), rozmarynu lub tymianku. Zrobi się pasta z grubymi składnikami. W zasadzie sól też powinna być rozgnieciona razem. Pastę wgnieść w nacięcia i pomasować krótko całe mięso. W nacięcia wtrynić też trochę posiekanej cebuli, posiekane grubo ząbki czosnku, resztę rozsypać na mięsie. Lekko skropić sosem sojowym.

NIECH POLEŻY W LODÓWCE JEDNĄ NOC.

Do pieczenia nie dawać żadnego płynu, można dorzuć więcej cebuli, marchewki, gałązki zioła.

  • 2 cebule
  • 4 ząbki czosnku
  • 70 ml sosu sojowego
  • 2 łyżeczki musztardy francuskiej
  • 3 łyżeczki miodu
  • 1-2 łyżki oliwy
  • sól, pieprz
  • 4 ziarna jałowca
  • świeży rozmaryn lub tymianek

Upiekła się super i zrobił się pyszny sos. Góra odrobinkę się podjarała z powodu miodu, ale reszta super. Mięso można obwiązać sznurkiem, żeby nadać mu kształt i osmażyć przed pieczeniem.

Piekłam w żeliwnej brytfannie ok. 1,5 godziny w temperaturze ok. 200 stopni. W trakcie pieczenia odwrócić mięso i uważać na te miodowe przypalenia. Kiedy jest miękka zdjąć pokrywkę i podpiec w temperaturze 230 stopni, odwrócić i też podpiec, nawet 260 stopni (ale wtedy krótko!).

Po wyjęciu z piekarnika odstawiamy mięso na 15 minut, by odpoczęło.

ROBIŁAM IDENTYCZNĄ ALE DUSZONĄ W ŻELIWNYM GARNKU. TEŻ WYŚMIENITA. I na obiad na gorąco i do kanapek na zimno.

Tu poniżej karkówka już po odkrojeniu kawałka. Wsadziłam do pieczenia wielki kawałek, ledwo się zmieścił.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *