REWELACYJNA SZARLOTKA, ALE NIC NIE ZMIENIAĆ!
Jeśli jabłka wychodzą poza rant ciasta (nie blachy, tylko ciasta), to nie przeszkadza.
Nie dodawać nic rzadkiego! Raz dodałam na dno konfitury różanej, ciasto wyszło niesmaczne i rozleciało się.
Smaczek limonki bardzo dobry.
Z przepisu można piec na blasze 28 cm jak i na 23-24 cm.
Jabłek 2 kg jest trochę za dużo. Mąki użyłam tortowej 450.
Pieczenie właściwe: po 40 minutach w 180 st. kratka na cieście nadal była bladawa, więc piekłam dalej 5 minut i sprawdziłam patyczkiem – ciasto było upieczone, suchy patyczek, tyle że blade. Podniosłam więc temperaturę do 200 st. i piekłam jeszcze 15 minut, aż kratka się zrumieniła.
W sumie piekło się 1 godzinę. Zostawić piekarnik z pół otwartymi drzwiami, niech powoli stygnie.
Wizualnie wyszła piękna, zrumieniona tyle co trzeba. SMAKOWO WYŚMIENITA, REWELACYJNA, ŚWIETNA, CIASTO IDEALNE, KRUCHUTKIE, ŚREDNIO ZRUMIENIONE, MASA JABŁKOWA IDEALNA, NIE ZA KWAŚNA NIE ZA SŁODKA!!
SKŁADNIKI:
Przepis jest na tortownicę 23 cm. Moje mają 21 cm i 24 cm. Duża Justyny (ode mnie) ma 28 cm.
SKŁADNIKI NA KRUCHE CIASTO:
- 400g mąki krupczatki
- 200g masła
- 100g cukru pudru (i koniecznie pudru)
- 4 żółtka (1 żółtko na 100 gram mąki)
- szczypta soli
NADZIENIE:
- 2kg twardych jabłek – po usunięciu skórki i gniazd zostanie ok. 1,5 kg. ZA DUŻO! 1,5 kg wystarczy.
- sok z 2 cytryn (lub z 1 cytryny i 2 limonek)
- 50g cukru pudru
- 50g mąki ziemniaczanej
- posypać trochę cynamonem (to ja)
Nadzienie:
Jabłka obrać i pokroić w kostkę ok. 1 cm. Dodać sok z cytryn lub wymieszany z sokiem z limonki. Jabłka wtedy nie ściemnieją. Można przełamać kwasowość cukrem pudrem 50 g plus mąka ziemniaczana 50 g służąca do utrzymania konsystencji farszu jabłkowego. W garnku dusić jabłka ok 2-3 minuty od momentu zagotowania ciągle mieszając, nie dłużej.
Ciasto:
Do misy malaksera z końcówką tnącą (lub ręcznie nożem) wsypujemy mąkę, sól, cukier i zimne masło. Mieszać w malakserze ok. 1 minuty albo do czasu aż składniki się połączą. Mają być sypkie. Wtedy dodajemy żółtka i znowu mieszamy ok. 1 minuty. Ciasto wyjmujemy na stolnicę, formujemy z niego kulkę i dzielimy na 3 równe części.
- 1 część będzie kratką dekoracyjną
- 2 część będzie spodem
- 3 część będzie brzegiem.
KRATKA: Na spodzie tortownicy ułożonym rantem do góry kładziemy folię spożywczą. Zaciskamy na niej bok tortownicy, i na spodzie kładziemy jedną część ciasta. Rozkładamy je na spodzie. Nożem robimy pasy. Usuwamy brzeg tortownicy i wyjmujemy na folii paski i wkładamy je do lodówki.
SPÓD CIASTA: Teraz kładziemy drugą porcję ciasta na dnie blachy (na papierze do pieczenia).
BOKI CIASTA: Ostatnią część ciasta kroimy na 4 części. Na blasze zaznaczamy 4 ćwiartki i robimy rant ciasta. Spód ciasta nakłuwamy widelcem. Dzięki temu nie powstaną na spodzie wybrzuszenia i fale.
Tak przygotowaną blachę z ciastem wkładamy do lodówki na minimum godzinę.
Podpiekamy ciasto w temp. 180 stopni, żeby zapobiec powstaniu zakalca. Wkładamy dopiero po osiągnięciu tej temperatury. Dla tej grubości ciasta, czyli ok. 0,5 cm wystarczy podpiec 15 minut.
Do podpieczonego spodu przekładamy jabłka i lekko dociskamy je łyżką, z małą górką na środku.
Rozkładamy paski biorąc co drugi i lekko dociskamy palcem.
Wkładamy do piekarnika na 40 minut. Zależy to od piekarnika. Jeżeli po 40 minutach ciasto jest mocno rumiane, to je wyjmujemy. Jeśli nie – trzymamy je jeszcze ok. 5 minut. Upieczone ciasto zostawiamy w wyłączonym piekarniku z lekko uchylonymi drzwiami. Wyjmujemy dopiero kiedy piec przestanie parzyć w dłonie.
UWAGA!!!!!
Albo wyrzuć przepis, albo nic nie zmieniać i robić dokładnie wg przepisu Dorotki.
Spód ciasta wyłożyłam konfiturą różaną. Do jabłek dałam cukru waniliowego. Jabłek było mniej niż 2 kg, to za dużo. Zamiast kratki na wierzch bo nie chciało mi się robić, starłam kruszonkę.
TRAGEDIA! Niesmaczne, jabłka się rozlatywały.

Ale to jeszcze nic, że się rozlatywały. Ciasto było niesmaczne, mdłe.




Comments are closed, but trackbacks and pingbacks are open.